Polska nieodkryta, czyli nie tylko w góry lub nad morze

Wielu Polaków myśląc o dłuższym lub krótszym wypoczynku na łonie ojczyzny decyduje się na dwa kierunki – w góry lub nad morze. Tymczasem mnóstwo mniej popularnych ale równie interesujących atrakcji kryje się w innych zakątkach naszego kraju. Warto wykorzystać wiosenne dłuższe weekendy na ich odkrywanie.

Zamki i pałace

Żaby obejrzeć tylko te najpiękniejsze, najbardziej tajemnicze, największe i generalnie „naj” zamki i pałace w Polsce trzeba by podróżować od jednego do drugiego przez wiele miesięcy. Na tej liście z pewnością nie mogłoby zabraknąć zamku w Malborku czy najbardziej malowniczych polskich ruin zamku w Ogrodzieńcu. Dziś  jednak proponujemy wizytę na Zamku Czocha, który w 2012 roku został wyróżniony przez miesięcznik National Geographic Traveler jako jeden z „7 nowych cudów Polski”.

Ten wspaniale zachowany, imponujący zamek powstał w XIII wieku, z rozkazu króla czeskiego Wacława. Przez stulecia był świadkiem niesamowitych historii, a w ostatnich dekadach także planem filmowym. Mogliśmy go podziwiać m.in. w „Wiedźminie”, „Tajemnicy twierdzy szyfrów”, czy „Dwóch światach”. Dziś  w niesamowitych wnętrzach znajduje się hotel. Ci którzy chcieliby zamieszkać w zamkowych wnętrzach lub je zwiedzić (w dzień lub w nocy), muszą wybrać się do miejscowości Sucha, na zachodzie kraju, niedaleko granicy polsko-czeskiej i polsko-niemieckiej.

Osoby, które planują wypoczynek bardziej na południu, mogą  z kolei odwiedzić pałac w Mosznej, niedaleko Opola. Ta niesamowita, trochę baśniowa budowla ma aż 365 pomieszczeń, 99 wież i wieżyczek i jednego ducha.

Może mniej widowiskowy, za to otoczony jednym z najpiękniejszych parków jest pałac w Rogalinie. Nawet osoby nieczułe na architektoniczne piękno, powinny zachwycić się wizytą w tym miejscu. W rogalińskim parku rośnie bowiem około 1000 zabytkowych dębów. Te wyjątkowo stare drzewa uważane były niegdyś za magiczne, a nawet święte.

Najbardziej znane rogalińskie dęby to Lech, Czech i – największy z braci – Rus, którego obwód przekracza 9 metrów. Smutna, ale niezwykła jest historia Czecha, który obumarł akurat w roku rozpadu Czechosłowacji.

Przyrodniczym tropem

Miłośnicy ogrodów zoologicznych mają w Polsce w czym wybierać. W większości dużych miast są ciekawe, warto odwiedzenia zwierzyńce. My dziś proponujemy wizytę w prywatnym ogrodzie zoologicznym w Borysewie niedaleko Łodzi. Dlaczego właśnie tam? Bo to jedyna okazja, by stanąć oko w oko z białym lwem czy tygrysem. A tej wiosny wizyta w Zoo Safari będzie wydarzeniem wyjątkowym. Niedawno biała tygrysica urodziła bowiem cztery zdrowie wspaniałe kociaki. Kto nie chciałby ich zobaczyć na własne oczy?

Także entuzjaści dziwów natury znajdą w Polsce wiele miejsc, które naprawdę zapierają dech w piersiach. Jednym z nich jest tzw. krzywy las w Gryfinie (w woj. zachodniopomorskim). Niedaleko Nowego Czarnowa, na obszarze około 0,3 hektara ujrzymy około 80-letnie sosny, z których każda przypomina kształtem złamaną u podstawy literę C. Leśnicy i badacze do tej pory nie potrafią  jednoznacznie wyjaśnić tego dziwnego zjawiska. Jedna z teorii mówi, że młodziutkie drzewka zostały przejechane i złamane przez czołgi, mimo to wyrosły. Według innej teorii, drzewka zostały uszkodzone celowo, by zniekształcić pnie, tak by w przyszłości lepiej nadawały się do budowy beczek i innych „zaokrąglonych” mebli czy przedmiotów codziennego użytku.

Bez względu na faktyczną przyczynę, krzywy las naprawdę warto zobaczyć.

Trochę historii

Jeśli będziemy już w zachodnio-północnej części Polski, warto wybrać się w miejsce, które mimo swoich ogromnych walorów wciąż jest niedoceniane przez turystów. Mowa o wyspie Wolin. Muzea, piękna przyroda, a nawet podróż w czasie – na to wszystko możemy liczyć na Wolinie.

Szczególnie warta polecenia jest rodzinna wycieczka po tutejszym skansenie, który pozwoli nam poczuć  się jak we wczesnych latach średniowiecza. Najlepiej trafić w to miejsce, gdy jest zamieszkane przez członków bractw słowiańskich. Taką okazją jest np. Festiwal Słowian i Wikingów.

Ciekawą lekcję historii odbędziemy też podczas wypoczynku na Mazurach. Wystarczy wybrać się do wsi Gierłoż (8 km. od Kętrzyna). W tamtejszych lasach ukryty jest „Wilczy Szaniec” – kwatera Hitlera składająca się z 80 budynków, w tym 50 bunkrów. Mająca zapewnić Hitlerowi i jego świcie zbrojna kwatera, udostępniona jest dziś do zwiedzania, a jej mroczny klimat pozwala lepiej zrozumieć grozę II wojny światowej.

Inną „pamiątkę” z tego okresu możemy obejrzeć w Głuszycy niedaleko Wałbrzycha. To Podziemny Kompleks Osówka – jedna z największych atrakcji Gór Sowich. Podziemne miasto powstało w 1943 roku. Budowali je zmuszeni przez Niemców, więźniowie obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Przeznaczenie korytarzy i sal nie jest do końca znane. Być  może Osówka miała być  tajną kwaterą Hitlera lub fabryką broni?

Baśniowy klimat

Odpoczywając z dziećmi, warto zaplanować choć  jedną atrakcję  dedykowaną specjalnie najmłodszym gościom. Takim miejscem z pewnością jest Ogród Bajek w Międzygórzu. W malowniczej scenerii, na zboczu Lesieńca zgromadzone zostały figury przedstawiające postaci z najróżniejszych bajek i baśni – spotkamy w nim np. Koziołka Matołka czy Shreka z ukochaną. Ogród ma już  blisko sto lat, ale wciąż się zmienia.

Między Warszawą, a Lublinem, nieopodal miejscowości Wola Żywiecka na dzieci i ich opiekunów, czeka kolejna niezwykła atrakcja – Park Edukacji i Rozrywki „Farma Iluzji”. Można w niej zwiedzić przeczącą prawom grawitacji Latającą Chatę Tajemnic, zjechać prawdziwą górniczą windą do opuszczonej kopalni, zapomnieć się w Tunelu Zapomnienia czy Grobowcu Faraona, przekonać  się czy lustro zawsze pokazuje prawdę, pobawić się z cieniem, a nawet przerosnąć rodziców. To najlepsze miejsce, aby się przekonać, że to co do tej pory wydawało nam się  pewne i znajome, może jednak jest zupełnie inne?