Robienie szlaczków czy kreślenie liter z punktu widzenia dziecka zwykle nie jest ani zabawne, ani ciekawe a już na pewno do niczego nie potrzebne. Dla 6- latka najważniejszą aktywnością jest zabawa, która ma z reszta ogromne znaczenie w jego prawidłowym rozwoju. To właśnie podczas zabawy dzieci uczą się i utrwalają odpowiednie nawyki, zachowania i umiejętności.

Oczywiście ćwiczenie szlaczków w rozwoju motoryki małej, czyli sprawności rąk, ma równie duże znaczenie. Jako rodzice wiemy, że należy ćwiczyć pisanie i przez to kreśleniu liter nadajemy nadmierne znaczenie, co niektóre dzieci zniechęca i sprawia, że ćwiczenia domowe stają się nieprzyjemnym obowiązkiem.

Gdy dziecko odmawia ćwiczeń dodatkowo zniechęcamy je wykorzystując rozkazy, nakazy a czasem groźby. Tracimy czas na niepotrzebne dyskusje i tyrady na temat ważności kaligrafii w życiu człowieka. Nie zastanawiając się nad tym co dziecko właśnie robiło, czy nie przerwaliśmy ważnej zabawy, a być może moment w który nam pasuje na ćwiczenia jest nieodpowiedni dla dziecka. Jest wiele czynników, które mogą przeszkadzać lub pomagać w zmaganiach z lekcjami warto o nich wiedzieć zanim zabierzemy się za wspólne odrabianie zadań domowych.

Odpowiedni czas i miejsce

Późny wieczór po godzinie 18 to już dla sześciolatka zdecydowanie nie najlepszy czas na odrabianie lekcji, szczególnie gdy nie jest to jego ulubioną aktywnością. Choćbyśmy mieli najlepsze intencje i zaopatrzyli się w pokłady cierpliwości, maluch ma prawo być zmęczony po całym dniu zajęć.

Gdy jednak siadamy do lekcji przed godziną 18, warto zadbać o to by miejsce do ćwiczeń było wolne od tzw. „rozpraszaczy” by było czyste, by nie było w zasięgu zabawek. Dziecko powinno mieć do dyspozycji wyłącznie te przedmioty, które będą mu potrzebne – w przypadku kreślenia szlaczków czy liter, wystarczą ćwiczenia i ołówek. Wszystkie przedmioty dodatkowe mogą dekoncentrować malucha i wydłużać czas pracy.

Nie można też zapominać, że dziecko 6 letnie dużo szybciej się męczy, dlatego też przerwy w czasie ćwiczeń są bardzo wskazane. Przy pisaniu warto odkładać co kilka minut ołówek by dziecko mogło pokręcić nadgarstkiem czy postukać paluszkami w biurko, aby rozluźnić dłoń. Dzieci w trakcie nauki pisania często chwytają ołówki zbyt mocno przez co bardzo szybko zaczynają boleć je paluszki.

Pobawmy się w szkołę

Kluczem do skrócenia czasu spędzanego na nieprzyjemnych obowiązkach może być właśnie włączenie ich do zabawy. Kiedy już znajdziemy ten najlepszy czas w ciągu dnia na ćwiczenia domowe należałoby zadbać o pozytywne nastawienie do nauki. Jeśli dziecko traktuje zadania domowe jako nieprzyjemny obowiązek to stara się go unikać – marudzi, szuka wymówek.

Zamiast w takim przypadku wchodzić w dyskusje czy straszyć konsekwencjami nieodrabiania lekcji, lepiej wejść do pokoju dziecka z uśmiechem na twarzy i powiedzieć „pobawmy się w szkołę”.

Jeśli dziecko niechętnie na to przystaje można zaproponować mu w pierwszej kolejności rolę nauczyciela, a samemu odegrać ucznia, który niechętnie robi zadania domowe. Taka zabawa nie tylko może zmienić kontekst z obowiązku na przyjemny czas wspólnie spędzony z rodzicem, ale też pokaże nam jaki dziecko ma pomysł na zachęcenie marudzącego ucznia do odrabiania lekcji. Oczywiście jako uczniowie nie wykonujemy zadania za dziecko – możemy pociągnąć lekkim naciskiem ołówka szlaczki w ćwiczeniach, ale przy zmianie ról to dziecko musi je wykonać samodzielnie.

Właściwa motywacja wspomaga wytrwałość

Jeśli dziecko wykona szlaczki samodzielnie to warto to właściwie docenić pochwałą lub nagrodą. Wybór odpowiedniej nagrody powinien być indywidualny i dotyczyć tego, co dziecko lubi najbardziej.

Pamiętać należy jednak o trzech zasadach.

Po pierwsze nie obiecuj dziecku nagrody zanim siądziecie do ćwiczeń, ponieważ jego koncentracja może spaść przez to, że będzie w stanie oczekiwania na nagrodę, a wtedy również dokładność poświęcona zostanie na poczet szybkości wykonania zadania.

Po drugie, gdy już dziecko zacznie sprawnie kreślić szlaczki warto nagradzać je nieregularnie, albo odraczać wykonanie nagrody do kilku dni, aby nie przyzwyczaiło się do tego, że robi to za coś. W końcu chodzi o to by polubiło pisanie, dlatego zawsze warto je pochwalić gdy widzimy efekt.

Po trzecie warto zadbać by nagroda nie była rzeczowa, może nią być jakiś dodatkowy przywilej jak możliwość wybrania filmu, który obejrzy cała rodzina czy wyjście na boisko lub plac zabaw.

Kto ma cierpliwość może wszystko

Pozwól dziecku popełniać błędy i pamiętaj, że ono się dopiero uczy. Nie krzycz, nie krytykuj i nie porównuj z innymi. Jeśli dziecko jest niedokładne lub „robi byki” zachęcaj je do poprawek, ale nie zmuszaj do perfekcji.

Staraj się w każdym zadaniu znaleźć coś pozytywnego i komentuj to – chwal dziecko za wysiłek, a nie za efekty. Gdy twoja pociecha się denerwuje bo coś nie wychodzi, staraj się zredukować napięcie – zaproponuj przerwę, zażartuj. Nie trać cierpliwości i nie poddawaj się zdenerwowaniu dziecka bo w ten sposób uczysz je, że nauka jest nieprzyjemnym obowiązkiem, a na samym początku powinna być traktowana jako zabawa, w której można się wykazać.