Wody na Pomorzu nie brakuje. Mamy tu nie tylko morze, ale też przepiękne jeziora i rzeki. Aż żal z nich nie korzystać. Uprawianie sportów wodnych nie dość, że jest zdrowe, to jeszcze może się stać wspaniałym sposobem spędzania wolnego czasu dla całej rodziny.
Coraz większą popularnością cieszą się spływy kajakowe, do których organizowania na Pomorzu zachęca kilka tutejszych dużych rzek.
Na spływ kajakowy można się udać np. na Wierzycę, która ma około 160 km długości, a jej źródła znajdują się na Pojezierzu Kaszubskim, na południowy wschód od Wieżycy. Rzeka uchodzi do Wisły w okolicach Gniewa. Na przepłynięcie całej rzeki potrzeba 8–9 dni, ale można wybrać poszczególne odcinki. W jej biegu są m.in. liczne elektrownie wodne.

Równie popularna Wda, o długości około 200 km, wypływa z jeziora Krążno w pobliżu wsi Osława-Dąbrowa koło Bytowa, a uchodzi do Wisły w okolicach Świecia. Ponad jedna trzecia jej długości przypada na obszar Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, rezerwatu przyrody Kręgi Kamienne w Odrach i rezerwatu przyrody Krzywe Koło w Pętli Wdy. Można wybrać np. trasę z Borska do Czarnej Wody (20 km) i podziwiać takie atrakcje, jak Kamienne Kręgi w Odrach czy mała elektrownia wodna i stawy hodowlane w Wojtalu.

Kajakiem można też pokonać rzekę Słupię o długości blisko 140 km, która wypływa z torfowisk położonych koło Sierakowskiej Huty na Pojezierzu Kaszubskim. Rzeka uchodzi do Bałtyku w Ustce. Jeśli mamy mało czasu, możemy zaplanować spływ jednodniowy – ze Słupska do Ustki (ok. 25 km). Na całym szlaku znajduje się wiele pól namiotowych, na których można przenocować (Soszyca, Gałąźnia Mała, Leśny Dwór).

Z kolei rzeka Łupawa w swoim górnym biegu przepływa przez pofałdowane tereny moreny czołowej, dochodzącej do 250 m n.p.m., co sprawia, że nie jest łatwa do przebycia. Poleca się ją bardziej zaawansowanym kajakarzom, ale i mniej doświadczeni mogą spróbować swoich sił. Spływ utrudniają dodatkowo liczne kamienie, powalone drzewa oraz konieczność przenoszenia kajaka przy zaporach wodnych i elektrowniach.

Spływ kajakowy Słupią jest niezwykłą przygodą. Najtrudniejszy jest początek, gdzie rzeka ma charakter górski. Dalsza część podróży jest zróżnicowana. Spokojna i szeroka woda miejscami zamienia się w dziki leśny potok. Spływ nurtem Słupi gwarantuje bardzo urozmaicone doznania. W dolnym biegu rzeka przepływa przez wiele jezior, w środkowym kilkakrotnie zmienia kierunek, zataczając szerokie łuki, natomiast w górnym biegu staje się przełomowa. Niesamowite widoki, liczne przenosiny oraz końcowe wpłynięcie do morza Bałtyckiego w Ustce sprawiają, że spływ Słupią to niezapomniane i ekscytujące przeżycie.

W miejscowościach położonych wzdłuż opisanych rzek bez trudu znajdziemy wypożyczalnie sprzętu kajakowego i miejsca noclegowe. Nawet nie potrzeba rezerwacji. Jeśli jedziemy większą grupą, możemy skorzystać z usług firm organizujących spływ. Dowożą one kajaki na miejsce startu i zabierają je po zakończonej wycieczce.

Jeżeli chcemy zaznać czegoś nowego, spróbujmy przepłynąć się kajakiem po… morzu. Bałtyk jest wdzięcznym akwenem do uprawiania kajakarstwa. Największą frajdę mamy wtedy, gdy morze jest niespokojne. Wpływanie w pieniącą się wodę i spływanie ślizgiem po fali jest wspaniałą zabawą. To jednak atrakcje dla bardziej zaawansowanych kajakarzy. Osoby mniej doświadczone powinny zacząć od wiosłowania po spokojnych wodach Bałtyku. W ciągu jednodniowej wycieczki możemy na przykład przepłynąć z plaży w Chałupach prosto do Helu. Płyniemy blisko brzegu, a widoki są fascynujące.

Pomorskie jeziora znane są w całej Polsce. Spośród setek małych i dużych przedstawimy kilka najciekawszych. Jezioro Charzykowskie ma powierzchnię ponad 1300 ha i głębokość do 30 m. Położone jest w Borach Tucholskich, w pobliżu parku narodowego, a jednocześnie na terenie Zaborskiego Parku Krajobrazowego. Jezioro jest miejscem organizowania imprez żeglarskich, m.in. regat i obozów dla młodzieży. Nadejście zimy nie kończy sezonu sportowego, lecz jedynie skuwa jezioro lodem, zamieniając je w wielki tor bojerowy. Port jachtowy przy jeziorze ma nowoczesną infrastrukturę, obejmującą również wiele wypożyczalni sprzętu pływającego – rowerów wodnych, kajaków i łodzi. Atrakcję stanowi rejs statkiem Żeglugi Charzykowskiej. Ze względu na standardy ekologiczne otuliny parku narodowego statek jest napędzany elektrycznie. Przez jezioro wiedzie szlak kajakowy Brdy, uznawany za jeden z najatrakcyjniejszych w Europie.

Z kolei Jeziora Wdzydzkie to największy kompleks jeziorny w tej części Kaszub, a samo jezioro Wdzydze jest szóste pod względem głębokości wśród polskich jezior. Osobliwością na skalę kraju, a nawet Europy, są liczne naturalne wyspy na jeziorach kompleksu. Ostrów Wielki, Glonek, Ostrów Mały, Sorka, Sidły, Mielnica, Przerośla i Ceronek to wyspy jeziora Wdzydze. Na jeziorze Gołuń znajduje się wyspa Trzepcyn, a na Jelenim – Ostrówek. Największa z wysp, Ostrów Wielki, to druga co do wielkości wyspa jeziorna w Polsce. Najmniejsza to zaledwie kępa trzcin wyrastających ponad powierzchnię wody. Wszystkie jednak mają ogromne znaczenie jako siedlisko i obszar lęgowy rzadkich i chronionych ptaków wodno-błotnych. Na wyspach i w ich okolicy należy zachować ciszę i nie płoszyć zwierząt. Zakazuje się też cumowania łodzi, rozpalania ognisk i tworzenia obozowisk.

Choć płytkie i muliste, również bardzo atrakcyjne pod względem turystycznym jest jezioro Sarbsko, powstałe wskutek odcięcia zatoki morskiej przez mierzeję (Mierzeja Sarbska). Położone jest na Wybrzeżu Słowińskim, we wschodniej części otuliny Słowińskiego Parku Narodowego. Przepływa przez nie rzeka Chełst, która łączy je z jeziorem Łebsko. Sarbsko jest także atrakcją dla rowerzystów – można je bez trudu objechać dookoła, choć jest to wyprawa na kilka godzin. Za to widoki – niezapomniane!