Ma zaledwie 11 lat, a na swoim koncie dorobek godny najwyższego uznania. Warto podkreślić, że w  pierwszą podróż wyruszyła jako pięciolatka. Od tego czasu, ta mała podróżniczka zwiedziła 25 krajów, między innymi: Etiopię, Zanzibar, Kenię, Tanzanię, Mauritius, Tajlandię, Kambodżę, Malezję, Indonezję, Filipiny, Wietnam, Sri Lankę, Peru, Boliwię, Chile, Kostarykę, Panamę, Mjanmę, Japonię, a ostatnio również Koło Podbiegunowe. Jej podróże są pełne przygód i niespodzianek. Zwiedzała boliwijskie wulkany i gejzery, obserwowała kajmany i piranie w dorzeczu Amazonki, a na Filipinach zeszła sto dwadzieścia metrów w  głąb  jaskiń szukając nietoperzy. W Etiopii dotarła do doliny Omo, gdzie żyją jeszcze liczne afrykańskie plemiona. Tam właśnie uczestniczyła w ceremoniach plemiennych.

Na poróżowaniu nie kończą się jednak dokonania Neli. Świat widziany oczami dziecka opisała i wydała w formie bogato ilustrowanych książek dla dzieci. Do tej pory, na rynku pojawiło się już sześć pozycji: „10 niesamowitych przygód Neli”, „Nela na 3 kontynentach, podróże w nieznane”, „Nela i tajemnice świata”, „Nela na tropie przygód”,„Śladami Neli. Przez dżunglę, morza i oceany” oraz „ Nela na Kole Podbiegunowym”. Za swoją drugą książkę „Nela i tajemnice świata”, ta mała podróżniczka została wyróżniona Bestsellerem Empiku w kategorii Literatura dla dzieci.

Ogromnym zainteresowaniem cieszą się także inne pozycje autorstwa Neli: „Przygodnik 2015/2016 365 dni dookoła świata z Nelą” oraz „Przygodnik 2016/2017 365 dni dookoła świata z Nelą”, czyli kalendarze na rok szkolny, a także trzy edycje książek z łamigłówkami i grami logicznymi „Zabawy z  Nelą. Kurs poszukiwacza przygód”, „Zabawy z Nelą. Zostań super odkrywcą” i „Zabawy z Nelą. Tajemnice i zagadki”. Podróże i przygody Neli pokochały dzieci w całej Polsce, a na jej spotkania autorskie przybywają tłumy.

Nela została również najmłodszą na świecie reporterką, której reportaże z podróży pt. „Nela mała reporterka” mali widzowie mogą oglądać na kanałach TVP ABC, jak również na vod.pl.

Od maja tego roku, Nela prowadzi również autorski program pt. „Nela i tajemnice świata”, nadawany w lokalnej rozgłośni radiowej RDC.

 Jak godzisz życie podróżniczki i reporterki z obowiązkami szkolnymi? Czy masz indywidualny tok nauczania, zabierasz ze sobą w podróż książki, po powrocie nadrabiasz zaległości?
Ja bardzo lubię podróżować i zwiedzać świat, ale wyjeżdżam wtedy kiedy mam ferie. To dlatego, że mam inny system w szkole i mam inaczej ferie. Ale w lipcu na przykład chodzę jeszcze tydzień do szkoły, w ciągu dnia też mam więcej lekcji. Na wyprawy zabieram ze sobą też różne książki, ale bardzie przyrodniczo-podróżnicze, małe atlasy zwierząt i mapy.

Co najbardziej lubisz w szkole?
Moich przyjaciół. To, że mogę się z nimi spotkać, pobawić i porozmawiać. Lubię też nauczycieli, których pozdrawiam!

 Ile czasu w ciągu roku spędzasz poza domem?
Nigdy nie liczyłam, ale w ciągu roku wyjeżdżam cztery lub pięć razy w różne części świata. Ostatnio byłam na Grenlandii. Było fantastycznie. To właśnie po tej wyprawie napisałam książkę „Nela na kole podbiegunowym”, w której opisuję moje podróże po Finlandii, Islandii i Grenlandii. Widziałam tam dużo pięknych zwierząt, na przykład humbaki, które pięknie wynurzały się z wody tuż obok mojej łódki. Po chwili zaczęły śpiewać! Na Grenlandii zaprzyjaźniłam się też z psem grenlandzkim, tylko z takim szczeniaczkiem. Nazwałam go WOOLFY, bo psy grenlandzkie to „pół wilki”. Tak o nich mówią eskimosi. To dlatego, że to są psy, które są mocno spokrewnione z wilkami, a niektóre wyglądają identycznie jak one.

Jakie masz pasje poza podróżowaniem?
Bardzo lubię uczyć się o przyrodzie i robić różne eksperymenty, na przykład pod mikroskopem. Kiedyś udało mi się zobaczyć „pantofelka”. Bardzo lubię też różne muzea i wystawy. Ostatnio byłam w „Muzeum domków dla lalek” z różnych epok. Piękne! Sama zaczęłam budować też taki mały domek. Uwielbiam też morski świat i mam małe akwarium morskie w którym obserwuję różne organizmy. Mam koralowce, jednego ukwiała, dwa błazenki i wiele innych fajnych zwierząt. Uczę się jak się zachowują i jak reagują na siebie. Nie wiedziałam na przykład, że ukwiały „wędrują”, a jeżowce to straszni „bałaganiarze”. Mój jeżowiec jak idzie przez rafę, to strąca wszystko, co się da. Dodatkowo próbuje założyć na siebie wszystko to co znajdzie. Kiedyś szedł tak ze ślimakiem na plecach. Biedny ślimak nie wiedział co się dzieje, musiałam go zdjąć z jeżowca 🙂

Skąd wziął się pomysł, żeby dokumentować podróże (reportaże i książki) i pokazać je światu?
Zainspirował mnie do tego Steve Irwin i jego poróże i filmy. To były pierwsze filmy podróżnicze, które oglądałam i zapragnęłam tak jak on podróżować, odkrywać świat i opowiadać dzieciom i tym, co widzę. Tak zaczęłam nagrywać, nagrywać i nagrywać. Miałam tylko pięć lat, ale bardzo chciałam by moje marzenie się spełniło. No i udało się! Teraz wszystkie dzieci, które oglądają moje filmy i czytają moje książki mogą podróżować ze mną i przeżywać wspaniałe przygody!

W trakcie tak wielu podróży z pewnością przeżyłaś wiele przygód, czy możesz nam opisać dwie, które zrobiły na Tobie największe wrażenie (może być to np. najzabawniejsze przeżycie, najstraszniejsze – jeśli takie było, najciekawsze)?
Podczas podróży cały czas mnie coś zadziwia. Często zdarza się, że miejsce które odwiedzam jest zupełnie inne od tego, czego się spodziewałam. Tak było na przykład z Etiopią. Nie sądziłam, że w Afryce może być aż tam zimno! Muszę przyznać, że nigdzie na wyprawie się tak nie trzęsłam idąc spać, jak w Etiopii! Najstraszniejsza przygoda… To chyba w Boliwii, kiedy płynęłam w nocy po rzece pełnej kajmanów i piranii. Wybrałam się na nocne obserwacje zwierząt. Było bardzo ciemo, a ja miałam ze sobą tylko latarkę, którą świeciłam na lewo i prawo. A zwierząt było tak dużo, że gdzie nie spojrzałam to widziałam świecące się oczy krodyli. Jeden z nich przestraszył się nas i rzucił się z brzegu do wody, wpadając tuż obok naszej łodzi. Zaczęliśmy się mocno kołysać. Na szczęście nie wpadł nam do łódki 🙂


 Podróżnik, żeby naprawdę móc poznawać świat powinien uczyć się języków obcych. Jakich języków Ty się uczysz i czy masz jakieś swoje sposoby na to, by jak najszybciej je poznawać?
Ja uczę się języka angielskiego. Mam też dodatkowe korepetycje z takim fajnym nauczycielem o imieniu Dave! Pozdrawiam Cię Dave! Który rozmawia ze mną dwie godziny po angielsku.
Najważniejsza w nauce języków obcych jest praktyka. Trzeba mówić, mówić i mówić. Czytać oraz pisać.

Gdybyś mogła wybrać trzy miejsca, do których chciałabyś wrócić jeszcze raz, jakie by to były i dlaczego właśnie te?
Grenlandia – dużo rzeczy jeszcze chciałabym tam zobaczyć, a których mi się nie udało. Na przykład narwala, morsa, niedźwiedzia polarnego.
Tajlandia – każde miejsce tego kraju odkrywa coś nowego!
Birma i niesamowite, zapomniane miasto Bagan – chciałabym wznieść się nad nim balonem i zobaczyć je z góry o świcie słońca. Akurat, kiedy tam byłam nie latali balonami, więc chciałabym to nadrobić.

W książkach opisujesz różne spotkania ze zwierzętami? Lubisz zwierzęta? Które spośród spotkanych zwierząt zrobiło na Tobie największe wrażenie i czy masz jakieś zwierzęta w domu?
Mam kota i rybki 🙂 Kocham tygrysy, które widziałam w Tajlandii, słonie (azjatyckie i afrykańskie), zebry, żyrafy – one biegną w zwolnionym tempie :), węże, skorpiony i ryby skrzydlice! Ale największe wrażenie, to oczywiście humbak!!!

Czy pisanie książek i występowanie przed kamerą jest dla Ciebie trudne? Co sprawia Ci największy kłopot? I czy wolisz opisywać swoje przeżycia czy nagrywać reportaże?
Bardzo lubię i jedno i drugie. Nagrywanie jest bardzo fajne, bo cały czas muszę być skoncentrowana i wiedzieć co chcę powiedzieć, rozmawiać z przewodnikiem. Ale najfajniejsze jest to, że jak nagrywam filmy, to bardzo dużo się dowiaduję, bo każdy przewodnik stara się powiedzieć mi jak najwięcej i pokazać mi jak najwięcej 🙂
Bardzo lubię też wystąpienia autorskie, bo wtedy mogę opowiadać różne moje przygody, opowiadać o pamiątkach, które przywiozłam, pokazywać filmiki, zadawać pytania dzieciom oraz rozdawać nagrody!

Czy w przyszłości chcesz być reporterką i podróżniczką, czy masz inne pomysły na przyszłość?
Ja chciałabym zostać reporterką-podróżniczką, ale i rozszerzyć to i być biologiem morskim oraz archeologiem 🙂

Dlaczego Twoim zdaniem warto podróżować?
Dla przeżyć! Odkrywanie świata, poznawanie zwierząt, obserwacja przyrody to coś niesamowitego!

Jak się pakujesz przed wyprawą (sama czy mama:) i co zawsze ze sobą zabierasz?
Ja mam mój plecak, do którego muszę się sama spakować tak, żeby móc go unieść na plecach.
Bo moje wyprawy to ciągła podróż i nigdy nie wiadomo do końca gdzie dotrzemy! Więc pakuję tylko to, co najważniejsze. Muszę się dobrze przy tym zastanowić, co naprawdę muszę zabrać, ale czasami nie mogę się powstrzymać przed różnymi małymi zabawkami. Na Grenlandię wzięłam na przykład figurki niedźwiedzi polarnych i orki 🙂

Niedługo święta, napisałaś już list do Mikołaja? O jakim prezencie marzysz?
Pisałam! I nawet wiem, gdzie go wysłać 🙂 do Rovaniemi na biegun! Ale nie mogę powiedzieć, co bym chciała dostać, bo może się nie spełnić 🙂

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę i życzymy Ci w imieniu redakcji Maluchy3miasta wielu wspaniałych i ciekawych podróży!