Jesień i zima to czas, który wielu z nas chętnie spędziłoby z dala od Polski. Nic dziwnego. Brakuje nam słońca, marzniemy, a szarość za oknem nie nastraja optymistycznie. Jeśli więc możemy pozwolić sobie na urlop w tym czasie, to się nie wahajmy. W końcu kiedy najlepiej wyruszać do „ciepłych krajów”? Właśnie teraz.

Jednym z zakątków świata, który warto odwiedzić o tej porze roku, są Karaiby. Malownicze wyspy rozsiane po Atlantyku wzdłuż wybrzeża Ameryki Środkowej z pewnością pozwolą nam nacieszyć się słońcem i pięknymi plażami. To jednak nie wszystko – każda z wysp ma do zaoferowania dużo więcej. Najbardziej urzekająca jest na Karaibach przyroda.
Na Dominice warto odwiedzić Park Narodowy Morne Trois Pitons. Bujny las tropikalny otaczający wulkan Morne Trois Pitons oraz jezioro i źródła z gorącą wodą robią niesamowite wrażenie.
Jeśli chcemy podziwiać wspaniałą karaibską przyrodę, powinniśmy się wybrać do Parku Narodowego Jaragua na Dominikanie. To największy obszar chronionej przyrody na całych Karaibach. Na blisko 1400 km2 będziemy mogli zobaczyć góry Sierra Bahoruco, suchy las tropikalny, lasy namorzynowe, skrub, czyli tutejszą odmianę buszu, oraz cuda przyrody ukrywające się w Morzu Karaibskim i na dwóch wyspach: Beata i Alto Velo, które także znajdują się na terenie parku. Obie wyspy są siedliskami licznych gatunków ptaków.

Niezwykłych skrzydlatych mieszkańców tych terenów możemy również spotkać na wyspie Trynidad. Jednym z nich jest ibis szkarłatny, występujący w Caroni Swamp. Na spotkanie z ibisem musimy się jednak wybrać razem z przewodnikiem, i to takim, który ma łódź, bo do celu dotrzeć można tylko drogą wodną. Ptaki wybierają na swoje nocne legowiska ogromne drzewa rosnące nad sporymi rozlewiskami i właśnie z wody najlepiej je obserwować. Wycieczki to spływy kilkunastoosobowymi łodziami. Przedzierając się przez lasy namorzynowe, można od środka podziwiać ich piękno i przyjrzeć się żyjącym w tym ekosystemie zwierzętom. Trzeba dobrze się rozglądać, bo wśród gałęzi często można dostrzec węża.

510 (3)
Już po drodze z pewnością uda nam się zobaczyć pojedyncze czerwone jak krew ibisy. Tuż przed zachodem słońca łodzie wypływają na rozlewiska i ustawiają się w pewnej odległości od drzew, na których sypiają ptaki. Można się tu poczuć jak na widowni w teatrze, z tym że główne role w tym przedstawieniu grają zwierzęta, a nie aktorzy. Gdy zaczyna zapadać zmierzch, nie wiadomo skąd zlatują się ptaki – dziesiątki, setki, a może nawet tysiące ptaków. Obsiadają drzewa, które po około 30 minutach wyglądają jak świąteczne choinki, przystrojone czerwonymi bombkami.

686 (2)

W trakcie pobytu na Trynidadzie miłośnicy ptaków muszą odwiedzić jeszcze jedno miejsce – Asa Wright Nature Centre. Spragnieni sielskiego wypoczynku mogą tu wygodnie rozsiąść się w fotelach na werandzie ośrodka i z herbatą (czy innym napitkiem) w dłoni rozkoszować się widokiem setek ptaków przylatujących do poidełek i karmników rozstawionych przed budynkiem. To najlepsza okazja, by z bliska przyjrzeć się najmniejszym ptakom świata – kolibrom. W innych okolicznościach te płochliwe i bardzo rzadkie zwierzęta naprawdę trudno jest obserwować.
Zanim jednak zasiądziemy wygodnie na tarasie, wybierzmy się na spacer z przewodnikiem po tutejszym lesie. Liany, na których z radością bujają się i młodzi, i starsi, dziko rosnące orchidee, piękne, wielkie jak dłoń motyle, nieduże, ale zabójcze pająki, ogromne mrówki, dźwigające na plecach zielone liście – tutaj świat oglądany do tej pory wyłącznie na ekranie telewizora staje się rzeczywistością.

Oczywiście Karaiby to także, a może przede wszystkim, królestwo wody i piasku. Entuzjaści podwodnego świata mogą na wiele sposobów odkrywać morskie tajemnice. Jest tu wiele ośrodków nurkowania, ale nawet zupełni amatorzy – posiadający tylko rurkę i maskę – mogą obserwować fantastyczne ryby i wielkie żółwie zamieszkujące te tereny. Jeśli nawet nie mamy pojęcia, jak się do tego zabrać, wystarczy, że pokręcimy się chwilę na plaży w Barbadosie. Po kilku minutach zaczepi nas ktoś, oferując łódź (najczęściej ze szklanym dnem) i wskazanie miejsca, gdzie będziemy mogli podziwiać żyjące w tutejszych wodach zwierzęta. Łodzią wypływamy kilkadziesiąt metrów od brzegu, przewodnicy nęcą żółwie rybami i krewetkami i już. Jeśli starczy nam odwagi, możemy wejść do wody i z nimi popływać.

Dno morskie możemy też oglądać z pokładu łodzi podwodnej Atlantis. Żeby skorzystać z tej oferty – znacznie kosztowniejszej niż poprzednie opcje – musimy ponownie wrócić na Trynidad. Niewielka łódź schodzi na kilkadziesiąt metrów pod wodę i bardzo powoli płynie tuż nad dnem. Dzięki gęsto rozmieszczonym na obu burtach bulajom wszyscy mogą bez problemu obserwować tutejszą faunę i florę.

Karaibskie wyspy to oczywiście również niezwykłe miasta o ciekawej historii i wielu zabytkach, malownicze wioski i stare forty. Jednak tym, co głównie kusi turystów, są kilometrowe plaże, słońce i gorąca woda, w której można się pławić do woli. I tego z pewnością na Karaibach nikomu nie zabraknie.