Przygoda z przedszkolem rozpoczyna się, gdy nasze dziecko ma około trzech lat. To taki czas w rozwoju dzieci, gdy poszukują one kontaktu z rówieśnikami, by wspólnie się bawić. Co zrobić, aby w pozytywny sposób rozpocząć edukację przedszkolną?

Bardzo ważne jest wcześniejsze przygotowanie dziecka do mających nastąpić zmian. Adaptację przedszkolną możemy podzielić na kilka etapów. 

Pierwszym etapem jest przygotowanie dziecka w domu. Naszym wsparciem mogą tu być różne publikacje książkowe, które w przyjazny sposób opowiadają o przygodach dzieci w przedszkolu. Oswajając temat, sprawiamy, że choć jest on nowy, staje się bezpieczny. Wraz z bohaterami książkowymi krok po kroku dowiadujemy się o przygotowaniach do przedszkola. Co ważne pokazujemy również, że prócz dobrej zabawy, czasem jest też smutno, czasem dzieci trochę się boją, ale zawsze mogą liczyć na swoją panią, która je przytuli i pocieszy. Kiedy więc przygotowujemy się do nowego etapu, rozmawiajmy z dzieckiem, planujmy to wydarzenia opowiadając o nim, dzieląc się naszymi wspomnieniami i doświadczeniami z dzieciństwa.

Drugi etap dzieje się już w przedszkolu. Bardzo ważne i budujące stabilność relacji naszego dziecka z paniami nauczycielkami oraz dziećmi, jest wspólny czas spędzony w przedszkolu. Podczas adaptacji dziecko wraz z Rodzicem ma możliwość wspólnej zabawy, jedzenia, wyjścia na spacer. Ponadto Rodzic poznaje panie, które w późniejszym okresie będą zajmowały się dzieckiem. To buduje poczucie bezpieczeństwa i spokoju nie tylko w dziecku, ale i w Rodzicu, daje czas na wzajemną wymianę informacji i spostrzeżeń. paniom ważnych informacji o naszym dziecku. Rodzic, który był w trakcie dni adaptacyjnych razem z dzieckiem, może doświadczyć tego, że dzieciom czasem robi się smutno, ale panie reagują na to w ciepły, pocieszający sposób, a ukojone dziecko wraca do zabawy. Po kilku wspólnie spędzonych w przedszkolu dniach, warto wydłużać czas, kiedy nasze dziecko uczestniczy w zajęciach samo, a mama jest gdzieś w tle. Wzmacnia to w dziecku poczucie sprawstwa, radzenia sobie z lękiem i buduje motywację wewnętrzną.

Trzeci etap to rozstanie z dzieckiem, gdy ma ono zostać już w przedszkolu samo. Uważam, że ten moment jest bardzo zależny od naszej relacji z dzieckiem. Niektórym dzieciom służy szybkie pożegnanie, innym z kolei dłuższa chwila przytulenia i rozmowa. A co zrobić, gdy nasze dziecko płacze, nie chce nas puścić, jednym słowem jest trudno i dziecku i nam? Każda sytuacja jest inna, tak jak każde dziecko jest inne. Czasem takie smutne rozstania trwają przez kilka dni, czasem przez kilka tygodni. Jeśli jednak dziecko w trakcie dnia dobrze sobie radzi, bawi się, zjada posiłki, uczestniczy w zajęciach – nie mamy się czym martwić, musimy jedynie uzbroić się w cierpliwość i wspierać dziecko, wierzyć w nie i nie wycofywać się. Bardzo ważne jest, by nie karać dziecka za to, że płakało podczas rozstania, tak samo, jak nie obiecujemy nagrody, gdy nie będzie płakało. Dziecko płacze, gdy się boi i jest smutne lub denerwuje się. Słysząc zagrożenie karą lub obietnicę nagrody, będzie się bardzo starało, ale jest to zaprzeczenie przeżywanych uczuć. Płacz jest wyrazem przeżywanych emocji, nie jest zły, ciężko jest nam dorosłym czasem go wytrzymać. Prawda jest taka, że jeśli go wytrzymamy, pokazujemy dziecku, że widzimy, że jest mu trudno, ale też wierzymy, że mu się uda. Wycofując się natomiast, powodujemy w dziecku tąpnięcie, pozwalamy mu osłabić wiarę w jego umiejętności poradzenia sobie, gdyż fakt, iż dziecko płacze nie jest wyrazem tego, że ono sobie nie radzi. Jest jedynie wyrazem przeżywanych uczuć. 

Dzieci lubią przedszkole, lubią ten inspirujący czas, na który składają się różne chwile i różne emocje. Nie zapominajmy, że w dorosłym życiu też mamy różne chwile i nastroje na myśl o wyzwaniach, które na nas czekają. Nam już nie wypada się rozpłakać ze strachu:)

Wierzmy w nasze dzieci, budujmy dobre relacje z osobami, które naszymi dziećmi się opiekują, ucząc je i zapewniając rozwijającą zabawę.